Napisałem swoją autobiografię dla wszystkich, którzy chcą poznać moje działania i mój los.... TUTAJ POBIERZ KSIĄŻKĘ! Starość w sposób naturalny skłania do spojrzenia wstecz i dokonania podsumowań. Spisując swoje wspomnienia, mogłem się jednak przekonać, jak zwodnicza jest nasza pamięć. Ile z niej wymazuje czas i do ilu wydarzeń gubimy „kod dostępu”. W tej sytuacji nieocenionym wsparciem okazały się notatki, które sporządzałem przez większą część życia oraz gromadzone przez mnie skrupulatnie materiały – dokumenty rodzinne i archiwalne, zdjęcia, listy, wycinki prasowe, druki konspiracyjne, ulotki, a także spisywany przez ponad pół wieku dziennik. Wertując po latach te – niekiedy zbyt drobiazgowe – zapisy, liczyłem na to, że to właśnie dzięki nim nie rozminę się z prawdą – o sobie, moich przodkach, ziemi, która mnie wydała oraz epoce, w której żyłem i ludziach, których napotkałem na swojej drodze. Miałem też nadzieję, że przyglądając się w ten sposób swojemu życiu, nie tylko lepiej ...
Recenzja książki "Z grodzieńskiej wsi w świat" Autor opowiada o swoim życiu od pierwszych chwil, kiedy ujrzał świat, aż do późnej jesieni życia. Zapoznaje czytelnika ze swoją "małą ojczyzną", przedstawia rodzinę, ludzi których los postawił na jego życiowej drodze, kreśli sylwetki nauczycieli, wychowawców i swoich mistrzów. Z nostalgią wspomina kolegów i ukazuje sylwetki nietuzinkowych osobowości. Barwnie opisuje odwiedzane miejsca oraz podróże krajowe i zagraniczne. Charakteryzuje, niekiedy z nieukrywanym krytycyzmem, polityczny pejzaż, który staje się tłem jego wspomnień. Opowiada o pracy w małej wiejskiej szkółce, szkołach średnich Ostródy, Torunia i Sofii, w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Bydgoszczy i Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Składa też relacje z okresu, kiedy pełnił funkcję kuratora oświaty w Toruniu. Wspomina o swoim "flircie" z dyplomacją, który stał się ciekawą i pouczającą przygodą. Autor nie stroni od refleksji bardzo osobistych...