Przejdź do głównej zawartości

DALEKI ŚWIAT – BUŁGARSKA PRZYGODA (1998-2007)

 Kolejna przygoda rzuciła nas (mnie i Jagodę) na kraniec Europy (Półwysep Bałkański),
gdzie w Sofii (Bułgaria) mieliśmy przeżyć nieomal dziewięć lat.
Jak do tego doszło? Otóż, złożyło się na to i moje zmęczenie niewdzięczną funk-
cją kuratora, i zaczynające szwankować (w wyniku nadmiernego stresu) zdrowie,
i potrzeba odmiany. Rok szkolny 1997/1998 był już ósmym rokiem mojego urzę -
dowania. Z pierwszego nadania na stanowisku kuratorów oświaty pozostało już
niewielu kolegów. Odwoływani byli najpierw przez decydentów z koalicji SLD-PSL,
a potem z AWS-UW. Na biurku ministra Handke leżało kolejnych siedem wniosków
o odwołanie. Ja trwałem. Moja pozycja była raczej solidna. W 1997 roku zostałem
odznaczony „Medalem Komisji Edukacji Narodowej” oraz „Krzyżem Kawalerskim
Orderu Odrodzenia Polski” (V 1997). Pomimo tego, że byłem dobrze oceniany przez
Centralę, chciałem odejść – miałem już dość użerania się z miejscowymi przed -
stawicielami SLD i ZNP. Ponadto z rozmów kuluarowych w MEN-ie nabrałem
przekonania, iż przygotowywana reforma administracyjna nie przewiduje stolicy
województwa w Toruniu, a skoro tak, to oczywiste dla mnie było, że zlikwidowane
zostanie także kuratorium. W Bydgoszczy zaś spotykałem się z triumfalizmem
graniczącym z pewnością, iż siedziba województwa znajdzie się w grodzie nad
Brdą. Trwały właśnie prace w rządzie dotyczące podziału administracyjnego.
Uczestniczyłem w naradzie w siedzibie Towarzystwa Naukowego Toruńskiego
z udziałem, m.in.: prof. Mariana Biskupa oraz przewodniczącego Rady Miejskiej
Gdańska… Pawła Adamowicza, na której optowaliśmy za przyłączeniem naszego
regionu do Pomorza Nadwiślańskiego. Stało się jednak inaczej.


Rylski Monastyr, Bułgaria